a okazuje się, że czekali na siebie całe życie..."
***Milagros***
Tego dnia było mi źle, tak jakbym nigdy nie miałabym zaznać szczęścia. Byłam jak zagubiona dusza, pełna smutku, goryczy. Wolałabym już nigdy nie ujrzeć światła dnia. Szłam do tego miejsca pełna obaw. A co jeśli mnie nie zaakceptują? Nie przeżyję tegoo...
Właśnie w tym momencie stałam przed Studiem On Beat. Usłyszałam dzwonek, ale nie szłam. Kolana mi się trzęsły, to było straszne. Niestety zapomniałam, że spóźnienie się na zajęcia jest gorsze od wejścia tam...
Musiałam wybrać: Albo wejdę, albo sie spoźnię i będę miała wpadkę już na początku. Zaryzykowałam.
Po wejściu czułam jakby w ciało wbijały mi się ostrza. Przeszywały moje ciało. Serco omal mi nie wyskoczyło, gdy ładna kobieta tyknęła mnie w plecy:
- Przepraszam, jesteś nową uczennicą, tak? - to była Angie, nauczycielka śpiewu.
- Tak...- zaciął mi się głos.
- W takim razie dlaczego nie idziesz na lekcje?
- Ja... Po prostu boję się pierwszego dnia.
- Nie ma czego! Jeśli obawiasz się nie akceptacji, to daj spokój! Bądź sobą, usmiechaj się od wszystkich, otwórz się.:)
- Dziękuję proszę pani..- na moich policzkach pojawił się delikatny rumieniec.
- Zaprowadzę Cię do klasy.- blondynka ujęła mnie za ramię i poszłyśmy.
Po dojściu znów onieśmielałam. Ujrzałam młodych ludzi. Mieli przed sobą świetlaną przyszłość: Będą gwiazdami, prawdziwymi. Potrafili wszystko: Perfekcyjnie śpiewać, tańczyć, grać. Nie wiem dlaczego postanowiłam sie tu uczyć.. Może się wycofam? Nie, to by było tchórzostwo. Postanowiłam, że zostanę. Ciekawe ile wytrzymam.
***Violetta***
Szłam parkiem. Wiatr nękał moje włosy niemiłosiernie. Chciałam iść, iść, iść i nigdy się nie zatrzymywać. Francesca i Cami mają ważniejsze sprawy niż wysłuchiwanie moich ciągłych narzekań. Tata? On ma stale coś na głowie.. Nikt nie mógł mi pomóc. Chyba, że Leon... Muszę do niego iść! Jego widok na pewno poprawi mi humor!
Biegłam radośnie do domu Leona. Cała w skowronkach, naprawdę. Gdy dotarłam na miejsce nie musiałam nawet używać dzwonka do drzwi. On mi otworzył. Zupełnie jakby czuł, że się do niego wybieram... To było dziwne, a zarazem takie cudowne.<33 .
- Cześć.
- Cześć.- przystojniak uśmiechnął się do mnie. - Proszę wejdź. - Przepuścił mnie przez drzwi.
- Czemu przyszłaś?
- W sumie to nie wiem.;P Po prostu mam doła, jest ponuro, od rana nie miałam żadnej pozytywnej myśli, i ...- nie dane mi było skończyć.
- Martwisz się czymś? - spytał opierając się o framugę.
- Nie, ale myślałam, że wpadnę, pogadamy, wiesz...
-Hmm- westchnął i zaprowadził mnie do pokoju. Na biurku ujrzałam nasze dawne zdjęcie. To było słodkie. Nie byliśmy razem, ale wciąż o mnie myślał, chyba.
- A co tam u ciebie? - zapytałam się go, aby przerwać niezręczną ciszę.
- Dobrze. W sumie to lepiej nie było.
Cieszyło mnie to, że mu się układało. O mnie można by powiedzieć to samo, gdybym nie była przybita pewną myślą, o której nawet nie miałam pojęcia.
- Violetta, porozmawiajmy..- złapał mnie za rękę.
- D-dobrze, ale o czym.?
- O nas. Wiem, że lepiej jest jak jesteśmy przyjaciółmi, niż gdy jesteśmy parą. Ale ja tak nie mogę. Nie mogę przecież patrzeć jak cierpisz i nie móc cię przytulić..
- Możesz. - przerwałam mu.
- Teoretycznie tak, ale to nie to samo. Nie mogę przecież cię pocieszyć mówiąc " wszystko się ułoży". Chciałbym spojrzeć w twoje piękne oczy, móc się do ciebie zbliżyć i... - mówiąc to wpatrywał się we mnie jak w obrazek, przysunął się nadal trzymając moją <już dość spoconą> dłoń.
-I?
- I cię pocałować..
__________________________________________________________________________________________________________
To był rozdział I mojego opowiadania pt. "Wierzę Ci".
I jak? Podobał się?
Teraz krótkie objaśnienie: MILAGROS- to jestem ja. Naprawdę nie mam tak na imię, ale musiałam coś wziąć, by nie było dwóch Naty .xD Kiedyś mi się śniło coś takiego i dlatego chcę temu snu nadać realny kształt w moim rozdziale.:)
Kolejny rozdział za 1 kom.
Vilu; 333

5 komentarzy:
Świetne ;)
Super !
Naprawdę masz talent ! Pisz dalej !! Nie rezygnuj !
P.s Sory ze piszę z anonima xD !
Jesteś świetna. Pozdrów mnie w filmie #Madzia Naskręska
super <3
Prześlij komentarz